
Mrówki były strasznie kwaśne, ale może dzięki temu odechciewało się wymiotować. Poza tym mrówek było dużo i można było trochę popracować zesztywniałymi szczękami. Jednorożec zjadał całe owady, ona zadowalała się odwłokami, wypluwając twarde fragmenty chitynowych pancerzy. .
.    - Ale ciszej i nie tak często. Bo Cintryjka została wywieziona do Dam Rowan. W Dam Rowan, jak wiesz, często trzyma się więźniów stanu. Kandydatki na cesarzowe znacznie rzadziej..    Ryży nie był głupcem i umiał uczyć się na błędach. Uśmierzyl buńczucznych generałów domagających się krucjaty, nie dał ucha kupcom żądającym głodowej blokady, ugłaskał Bendę z Kaedwen, żądnego krwi i zemsty za zagładę swej elitarnej jednostki. Ryży zainicjował rokowania. Nie powstrzymało go nawet upokorzenie, gorzka pigułka, którą przyszło przełknąć - Kovir godził się na rozmowy, ale u siebie, w Lan Exeter. Koza musiała przyjść do woza..    - Sosenki są głupie - zawyrokowała Ciri, wysuwając język i rysując węgielkiem lekko koślawe drzewko. - I nudne! Nie rozumiem, co sosenki mają wspólnego z magią? Co? Pani Yennefer! Obiecałaś odpowiadać na moje pytania!. . - A co z Harriet? - spytałam z niepokojem. - Da sobie radę?. Zmieszaną, jakby nie wiedziała, co się dzieje.. Nie szedł środkiem jaskini, lecz trzymał się jej brzegu. W pierwszej chwili mnie to zdziwiło, wkrótce jednak spostrzegłam, że środek zajmuje wielki kwadrat ciemnej ziemi. Nikt na niej nie stał. Byłam zbyt przerażona, by zastanawiać się dlaczego.. Zatrzymał się na środku dachu. Przechylił głowę..